Technologie informacyjne i komunikacyjne · kopia z 2026-11-04 · oryginał na wiki

TI/Cyfrowy świat

⬆ Analogowy a cyfrowy zapis informacji

Różnice omówimy na przykładzie dźwięku. Urządzeniem odtwarzającym dźwięk, zakodowany analogowo w zmiennej głębokości rowka płyty winylowej, jest gramofon:

Adapter.png Igla.png Analogowy gramofon schemat.png


Odtwarzanie cyfrowo zapisanej muzyki z płyty CD odbywa się zupełnie inaczej:

Od góry: ciągły (analogowy) zapis fali dźwiękowej, poniżej próbkowanie, czyli wybór chwil, w których ją mierzymy, dalej zamiana zmierzonych wartości na liczby i liczb na bity. Pasek na dole rysunku może symbolizować na przykład fragment ścieżki na płycie CD: białe pola (zera) odbijają światło lasera, a czarne (jedynki) nie.


Przyjrzyjmy się zapisowi pierwszych czterech liczb (próbek):


CD schemat01.png


W ten sposób zapisaliśmy ok. 0,1 milisekundy, czyli niecałą 1/10000 sekundy dźwięku z CD. Zakładając próbkowanie 44,1 kHz, potrzebujemy 44,1 tysięcy próbek na sekundę. Każdą próbkę możemy zapisać jako 2-bajtową (16-bitową) liczbę całkowitą (patrz [/TI/Zera_i_jedynki|następny rozdział]), więc na sekundę potrzebujemy 44000*16 ~ 700 000 bitów. Na 3-minutową piosenkę będzie ich potrzeba 180 razy więcej, czyli ~127 milionów: \(44100*16*3*60 = 127008000 \approx 1,27 * 10^9\)

Płyta winylowa (LP) zapisuje analogowo 3 minuty muzyki na 100 obrotach.

CD analog.png


Rewolucja cyfrowa rozpoczęła się w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dzisiaj zapisywanie i przetwarzanie wszelkiego rodzaju informacji — tekstów, obrazów, wideo i ogólnie danych — w postaci liczb jest dla nas oczywiste, ale nie zawsze tak było. Przejście z tradycyjnego zapisu analogowego na cyfrowy nie jest proste ani oczywiste, ale oferuje zasadniczą korzyść: możliwość wykrywania błędów. Pozwala to na ich korekcję, a w konsekwencji całkowicie bezbłędne przesyłanie i powielanie informacji.

Aby dokładniej zrozumieć ten podstawowy fakt, porównajmy analogowy zapis dźwięku na płycie winylowej z zapisem cyfrowym — na przykład na płycie CD. CD zapewnia lepszą jakość — to wydaje się oczywiste. Ale, jeśli porównywać CD np. z nową płytą z dobrej tłoczni, odtwarzaną na wysokiej klasy gramofonie, może to już tak oczywiste nie być. No właśnie, nową... Zastanówmy się: płyty CD nie trzeszczą, nawet stare! Czasami nie dadzą się w ogóle odtwarzać, czasami 'gubią' fragmenty na mocno porysowanych płytkach, ale nie trzeszczą! Jak to się dzieje? Kluczem do tajemnicy jest korekcja błędów.

Aby zrozumieć, dlaczego korekcja błędów związana jest ściśle z zapisem cyfrowym, a praktycznie niemożliwa w zapisie analogowym, przyjrzyjmy się bliżej analogowym i cyfrowym zapisom dźwięku.

Na płycie winylowej (analogowej) dźwięk kodowany jest w ciągłych zmianach głębokości rowka, po którym przemieszcza się igła gramofonu. W przybliżeniu możemy wyobrazić sobie, że 'podskok' igły w większym wgłębieniu rowka powoduje większe wychylenie membrany głośnika (po zamianie w impuls elektryczny i przejściu przez wzmacniacz). Wyżłobienie rowka nowej płyty odwzorowuje więc dokładnie zapisany dźwięk. Zarysowanie lub zabrudzenie wprowadzi przy odtwarzaniu zakłócenia (zwykle trzaski). Jednoznaczne rozróżnienie, które z wyżłobień rowka winylowej płyty odzwierciedlają oryginalny zapis muzyki, a które powstały skutkiem uszkodzeń, jest właściwie niemożliwe, dlatego też muzyka ze starych płyt kojarzy nam się z obecnością trzasków i szumu.

Sumy kontrolne

W przypadku zapisu cyfrowego możemy w stosunkowo prosty sposób wykryć wystąpienie zakłóceń, jeśli do zapisu dodamy dodatkową informację. Na płycie CD muzykę zapisujemy jako szereg liczb, oznaczających w uproszczeniu wychylenie membrany głośnika, mierzone w ustalonych odstępach czasu — konkretnie 44100 razy na sekundę. Umówmy się dla przykładu(!), że z każdych dziesięciu kolejnych liczb do zapisu muzyki będziemy wykorzystywać tylko dziewięć, a ostatnią wykorzystamy do zapisania ich sumy. Taki sposób zapisu wprowadza redundancję, czyli nadmiar informacji w zapisie, ponieważ przy prawidłowym odczycie wystarczyłoby znać dziewięć kolejnych liczb, aby szybko obliczyć dziesiątą (ich sumę) — której tak naprawdę przy odtwarzaniu w ogóle nie wykorzystujemy. Jednak jeśli wczytywać będziemy z takiego zapisu wszystkie liczby razem z sumami, po czym niezależnie obliczymy sumę pierwszych dziewięciu licz, i w którejś dziesiątce ostatnia liczba będzie różna od sumy poprzedzających dziewięciu, to mamy pewność, że w tym miejscu wystąpił błąd.

Ta dziesiąta liczba to suma kontrolna; sumy kontrolne (w trochę bardziej wyrafinowanej postaci) stosowane są na przykład w numerach kart kredytowych, numerach kont bankowych, numerach PESEL — pozwala to łatwo i szybko wykryć błąd przy ich wpisywaniu czy przesyłaniu. Informacja o wystąpieniu błędu jest bardzo cenna, również przy odtwarzaniu muzyki:

Sumy kontrolne można stosować do sprawdzania poprawności przesyłu informacji w sposób bezpośredni. Na przykład, jeśli ktoś podyktował przez telefon numer PESEL i nie jesteśmy pewni, czy dobrze zapisaliśmy wszystkie liczby, możemy z pierwszych 10 cyfr obliczyć cyfrę kontrolną według ustalonego algorytmu (który znajdziemy na stronie [https://www.gov.pl/web/gov/czym-jest-numer-pesel]) i porównać z ostatnią (jedenastą) z zapisanych cyfr. Jednak w przypadku np. płyty CD na każdą sekundę muzyki przypada ponad 40 tysięcy liczb, dlatego w praktyce sumy kontrolne obliczają komputery.

Opisana powyżej możliwość wykrywania i korekcji błędów zmieniła świat:

Sumy kontrolne obecne są np. w numerach kont bankowych i numerach PESEL.

⬅  ⬆  ⮕